Internet dostępny dla wszystkich, w tym dla niewidomych i niedowidzących
Zobacz: WebAccessibility
- Projekcja konferencji
- Uważam, że przy tym projekcie moglibybśmy nawiążać współpracę z
Fundacją Jolanty Kwaśniewskiej - Porozumienie bez granic
MarcinCieslak: Wydaje mi się, że trzeba zmienić tytuł. Cała kwestia "accessibility" dotyczy wszystkich, nietylko niewidomych czy nawet niepełnosprawnych... W sieci można być upośledzonym przez sam fakt korzystania z bardzo wolnego łącza (np 9600bps) Tytuł powinien wskazywać na coś w stylu "Internet dostępny dla wszystkich", nawiązując do hasła ISOC i do zagadnienia dostępności.
VaGla: taaak.. przy czym w tym konkretnym przypadku jest jasny przekaz i wieksza siła. Zresztą mam orzecznictwo (ubogie co prawda, ale jednak) odnośnie niewidomych. Dlatego uważam, że dostępność tak, ale w pierwszej kolejności dla niewidomych a równolegle dla wszytkich (no z pewnymi ograniczeniami ;)
Witam serdecznie
Niniejszy list ma na celu wskazanie niektorych problemow z jakimi osoby niewidome i slabo widzace spotykaja sie "przegladajac" zasoby internetu. Ma na celu poproszenie kogos o zaangazowanie sie w przygotowanie konferencji na ten temat. Innymi slowy - szukamy organizatora.
Jak wyglada sprawa:
2003 rok to europejski rok niepelnosprawnych.
http://www.eypd2003.org/
Jakis czas temu napisalem pewien felieton:
http://www.vagla.pl/felietony/felieton_002.htm
Bylem zawiedziony , ze nikt go nie skomentowal, jednak jak sie potem okazalo - wywolal on dyskusje na grupie pl.comp.www
http://www.google.pl/groups?hl=pl&lr=&ie=UTF-8&inlang=pl&th=b16227247a6eeeff
a potem
http://www.google.pl/groups?hl=pl&lr=&ie=UTF-8&inlang=pl&th=53c7e8cb08af37e6
Co z tego wynika? Otoz 1. Internet is for everyone - to haslo jakim ISOC sie posluguje 2. Walczymy o standardy.
Zatem haslo: internet dla osob niewidomych i slabowidzacych jest wpisane w nasz statut
Co dalej? Jest pomysl, zeby zorganizowac jeszcze w tym roku (2003 - rok osob niepelnosprawnych) konferencje poswieconom tym problemom (najlepiej w Sejmie i pod patronatem Rzecznika Praw Obywatelskich). Ze strony "samych zainteresowanych" naturalnym partnerem bylby Polski Zwiazek Niewidomych, jednak moze sie okazac, ze ciezko bedzie ich przekonac do wspolorganizacji takiej konferencji...
Jednoczenie trwaja prace nad przetlumaczeniem na polski WCAG 1.0 czyli wytycznych dotyczących dostępności treści internetowych:
http://www.w3.org/TR/WAI/WEBCONTENT
Robocze tlumaczenie dostepne jest pod adresem:
http://wcag10.jogger.pl/
Co jeszcze? W niektórych krajach istnieją regulacje prawne, które nakazują tak przygotować serwis internetowy, by był on dostępny dla osób niewidomych lub słabo widzących. W Wielkiej Brytanii istnieje takie prawo, które dotyczy również prywatnych osób tworzących strony www. The Royal National Institute of the Blind in Peterborough na razie edukuje, ale niebawem osoby prowadzące serwisy internetowe nie spełniające wymogów mogą być pociągnięte do odpowiedzialności. Przygotowanie serwisu internetowego zgodnie z wymogami nie jest już opcjonalne. Stało się obligatoryjne na mocy ustawy The Disability Discrimination Act 1995 (Amendment) Regulations 2003, która wejdzie w życie 1 października 2004 roku. Przynajmniej w UK.
Komplet linkow do tego newsa z VaGla.pl:
http://www.rnib.org.uk/xpedio/groups/public/documents/code/public_rnib003460.hcsp
http://www.legislation.hmso.gov.uk/si/si2003/20031673.htm
http://www.disability.gov.uk/campaigns/equality_diversity/final_regs.html
http://news.bbc.co.uk/1/hi/england/norfolk/3117050.stm
Pomysl na konferencje jest, ale przydalby sie czlowiek, ktory wzialby na siebie zorganizowanie calosci...
Byc moze to mozesz byc Ty? Jesli nie jestes w stanie wziac na siebie calosci: mozesz wesprzec te inicjatywe w inny sposob.
Ponizej pozwolilem sobie zamiescic cytaty z pl.comp.www (dlugie):
no właśnie. pamietam dobrze ten wątek, nie spałem po nocach, bo strasznie mi się ten temat spodobał i w ogóle nie mogłem o niczym innym myśleć, tylko o tym. a 2 tygodnie przed maturą (pamietam dobrze) to nie
Miło widzieć jak rodzi się ruch społeczny i raduje sie serce autora, felietonisty z małym wszak doświadczeniem w tym względzie... :) Ze swojej strony dorzucę swoje małe trzy grosze:
Przyglądając się aspektom prawnym dostępu do informacji w kontekście osób niewidomych lub słabo widzących nie znalazłem zbyt wielu wytycznych... Są na przykład regulacje dotyczące oznaczenia publicznych aparatów telefonicznych (sic!).
Do czego zmierzam.
Otóż w Sejmie trwają prace nad przygotowanym przez Ministerstwo Nauki i Informatyzacji projektem Ustawy o informatyzacji niektórych podmiotów realizujących zadania publiczne.
http://ks.sejm.gov.pl:8010/proc4/opisy/1934.htm
Ustawa będzie dotyczyła m.in. takich zagadnień jak:
- ustalenie minimalnych wymagań dla systemów teleinformatycznych używanych do realizacji zadań publicznych oraz dla rejestrów publicznych i wymiany informacji w formie elektronicznej między podmiotami publicznymi;
- dostosowanie systemów teleinformatycznych używanych do realizacji zadań publicznych do minimalnych wymagań dla systemów teleinformatycznych używanych do realizacji zadań publicznych;
- dostosowanie rejestrów publicznych i wymiany informacji w formie elektronicznej między podmiotami publicznymi do minimalnych wymagań dla rejestrów publicznych i wymiany informacji w formie elektronicznej między podmiotami publicznymi;
Należałoby uświadomić komu trzeba, że problem barier w dostępie do informacji dla osób niepełnosprawnych istnieje, że odpowiednie zapisy powinny znaleźć się w odpowiednich aktach normatywnych. Należałoby zmienić ustawę o dostępie do informacji publicznej, a jeśli nie ustawę to stosowne rozporządzenie, które mówi jak się tworzy Biuletyn Informacji Publicznej (więcej na ten temat:
http://www.vagla.pl/skrypts/bip_warunki.htm). Należałoby zmienić inne ustawy właśnie pod kontem trzymania się standardów tworzenia zasobów (w tym internetowych) przez podmioty tworzące te zasoby za pieniądze publiczne... Tych co tworzą zasoby za pieniądze prywatne pewnie nie dalibyśmy rady jeszcze zobligować, chociaż może? Tak czy inaczej to co należałoby zmieniać to obowiązujące rozporządzenie ministra infrastruktury z dnia 23 grudnia 2002 r. w sprawie szczegółowego zakresu realizacji obowiązku zapewnienia osobom niepełnosprawnym dostępu do usług powszechnych właśnie ze względu na standardy międzyna!
rodowe udosępniania informacji.
Należałoby również zwrócić uwagę na wprowadzenie możliwości dochodzenia roszczeń osób niepełnosprawnych w przypadku, gdyby serwisy internetowe realizujące usługi powszechne nie spełniały stosownych standardów...
Zatem jeśli mówimy o lobbowaniu gdziekolwiek - to wektor takiego lobbingu powinien być skierowany właśnie na komisje sejmowe i środowisko polityków. Adresatem powinien być również Rzecznik Praw Obywatelskich.
Jednak - żeby taki lobbing prowadzić - należałoby samemu sprecyzować o co walczymy. Zatem trzeba by przygotować jakiś dokument, który by stanowił podstawy do projektowania zmian regulacji obowiązujących. Dokument programowy... Myślę, że jako Członek Zarządu Internet Society Poland nie przekroczę swoich uprawnień deklarując chęć popierania takich działań. Internet is for everyone. Natomiast liczę na merytoryczną pracę samych (że tak powiem) zainteresowanych.
Kończy się Rok Niepełnosprawnych. Moja sugestia jest taka: Ktoś powinien zorganizować Konferencje, zaprosić RPO, kilku posłów i ministrów, Deklaruje chęć opowiedzenia o aspektach prawnych tego problemu (skoro wywołałem temat ;), ktoś powinnien powiedzieć o standardach, ktoś o problemach i z tego wszystkiego mogłoby się zrodzić opracowanie dokumentu opisującego problem. Mając taki dokumnet można już uderzać do Prezydenta, Premiera, Marszałka Sejmu i wnosić jakieś inicjatywy ustawodawcze.
Pamiętajcie Państwo, że rząd (jak i cała europa) walczy o budowę społeczeństwa informacyjnego. Należy zatem politykom dostarczyć stosowny wklad, zeby mieli czym się wykazać, by "przy okazji" roozwiązać problem (przepraszam za cynizm)...
<!-- end trzy grosze VaGli? -->
nastepny post
Kończy się Rok Niepełnosprawnych. Moja sugestia jest taka: Ktoś powinien zorganizować Konferencje, zaprosić RPO, kilku posłów i ministrów
Oki, mogę pogrzebać wśród znajomych dziennikarzy i jak już będzie coś sprecyzowanego, to również ich kopnąć do działania :o)
Mialem na mysli podobne wydarzenie jak na przyklad dzieci:
http://www.brpd.gov.pl/dzieckoainternet.html
Polski Związak Niewidomych (jak przypuszczam) powinien zorganizować taką (podobną) konferencję. Wśród zaproszonych gości/prelegentów powinien na pewno znaleźć się Rzecznik Praw Obywatelskich (może pod jego patronem to zrobić?) Posłowie o ktorych nam chodzi mogą uczestniczyć w jednej z poniższych sejmowych komisji:
Komisja Edukacji, Nauki i Młodzieży (ENM) Komisja Infrastruktury (INF) Komisja Kultury i Środków Przekazu (KSP) Komisja Polityki Społecznej i Rodziny (PSR) Komisja Sprawiedliwości i Praw Człowieka (SPC) Komisja Ustawodawcza (UST) Komisja Zdrowia (ZDR)
W Sejmie był również Zespół Poselski na rzecz Społeczneństwa Informacyjnego, jednak przegląając strony nie widze go teraz....
Ktoś z poszczególnych ministerstw powinien wziąć udział... Jak mowiłem - ISOC Polska może wystawić prelegentów (w jakimś zakresie) Kto jeszcze - nie wiem...
Ale najważniejsze to żeby sami zainteresowani wzięli na siebie ciężar zorganizowania takiego spotkania/konferencji, przygotowali (koordynowali) zebranie problemów i wystąpień, określili te problemy wogóle... Trzeba przycisnąć prelegentów, by przygotowali i udostęnili materiały merytoryczne (takie jak to przygotowywane tlumaczenie o którym mowa kilka postów wyżej). Całość da taki materiał, że będzie można go opracować i zacząć działać już berdziej kierunkowo...
v.
nastepny post
Dobra: Idąc "za ciosem" poniżej propozycja programu takiej konferencji (pisana na szybko, bo czasu mało, a temat wziąłem z tytułu swojego felietonu ;)
Konferencja: Internet? Nie widzę problemów!
Organizator: .............................. (Polski Związek Niewidomych?) Osoba odpowiedzialna/ koordynator:............................................
Pod patronatem: .......................... (Rzecznik Praw Obywatelskich?)
Miejsce: ..................................... (Budynek Sejmu RP? to przecież jest do zrobienia...)
- Bariery w dostępie do informacji na drodze do społeczeństwa informacyjnego. Wstępne omówienie problemów, kogo to dotyczy, statystyki, etc...
prelegent: ........................... (najlepiej ktoś z zainteresowanych: PZN?)
- Możliwości aktywizacji zawodowej osób niewidomych i niedowidzących przy wykorzystaniu nowoczesnych technik dostępu do informacji. Tu pewnie wolne zawody, telepraca, etc...
prelegent: ......................... (istnieje jakaś komórka zajmująca się taką aktywizacją zawodową?)
- Przegląd rozwiązań technicznych pomocnych w dostępie do informacji dla osób niewidomych i niedowidzących. Sprzęt, czytniki, syntezatory, drukarki, etc....
prelegent: ....................... (jw. a może ktoś z producentów, albo lepiej certyfikatorów sprzętu jeśli taki istnieje?)
- Przegląd stanu prawnego w zakresie dostępu do informacji, wskazanie barier, etc....
prelegent: .................................. (razem ze mną na WPiA UW studiowało kilku niewidomych kolegów - teraz zapewne prawników, jeśli organizator do nich nie dotrze, zgodnie ze wcześniejszymi deklaracjami mogę się podjąć opracowania tematu, oczywiście chętnie będe współpracował z innymi zaintereowanymi...)
- Przegląd standardów w zakresie tworzenia zasobów internetowych.
prelegent: ........................... (pewnie ten kto przetłumaczy dokumentacje, nota bene - wszystko powinno być w materiałach konferencyjnych i to zarówno w wersji dla widzących jak i dla niewidzących...)
- Jak można poprawić sytuację?
prelegent: ..............................(pewnie ktoś z polityków mógłby się wypowiedzieć....)
- Panel dyskusyjny (z udziałem przedstawicieli komisji sejmowych, ministerstw - gospodarzy poszczególnych aktów prawnych o zmianę których nam chodzi, RPO, etc...)
Każdy z prelegentów miałby max. 20- 25 minut na wystąpienie, co daje około 2,5 h plus 40 minutowy panel dyskusyjny....
Po zakończeniu konferencji organizator powinien opracować materiały i wydać z nich raport, który należałoby udostęnić mediom i politykom. No i zacząć "napierać" na realizację wniosków...
Powyższe proszę potraktować jako pewnego rodzaju luźną sugestię. Wierzę, że nikogo nie urazi takie "wpychanie nosa w problemy innych, którzy sami sobie potrafią z nimi poradzić". Sprawą (jak pisałem wcześniej) powinni się zająć sami zainteresowani. Skoro istnieje problem - staram sie jedynie służyć pomocą w takim zakresie w jakim mogę.
v.
nastepny post
Zaproponuję coś takiego władzom PZN. Mam jednak małą siłę przebicia, gdyż jestem tylko przewodniczącym zarządu jednego z kół.
Nie wiem jaka jest struktura decyzyjna PZN, jednak myślę, że ważna jest inicjatywa oraz praca u podstaw. Gdy ktoś przygotuje konferencje od początku do końca - reszta zazwyczaj chętnie się podpisuje pod jej sukcesem. Prawdą jest jednak, że wymaga to trochę zachodu.
Koło to mogłoby oczywiście zorganizować coś takiego, ale ja osobiście, a także moi współpracownicy, nie mamy żadnego doświadczenia w kwestii takich 'imprez', choć kiedyś musi być pierwszy raz.
Najdłuższa droga zaczyna się od pierwszego kroku... Jeśli miałbym coś sugerować, to główne kamienie milowe, które należałoby brać pod uwagę przy organizowaniu takiej konferencji mogłyby wyglądać następująco:
Jak sie to uda zrobić - konferencja ma szanse powodzenia...
Poza tym, czy konferencja w Piekarach Śląskich miałaby taki sam oddźwięk i skutek, jak np. w Warszawie?
W zależności od ustalonego celu jaki ma taka konferencja zrealizować. Jeśli ma trafić do osób zajmujących się tworzeniem prawa - nikt nie przyjedzie do Piekar Śląskich (jak sądze). Podobnie z mediami, które będą bardzo pomocne w informowaniu społeczeństwa o problemach, które konferencja ma pomóc rozwiązać (pomóc, gdyż chyba nikt nie ma wątpliwości, że konferencja problemówn ie rozwiąże - ma pomóc jedynie 1. nagłośnić problem, 2. zebrać materiały, 3. stworzyć platformę do dyskusji 4. spróbować usystematyzować temat, 5. dać materiał wyjściowy do dalszych prac lobbingowych...)
Przygotowane pomysły i hasła chętnie spożytkuję - oczywiście za pozwoleniem. Mam też nadzieję, iż nie jest to ostatnie moje słowo w tej sprawie.
Jeśli chodzi o mój wkład intelektualny to prosze czuć się w pełni upoważnionym do wykorzystywania w dowolnej formie takich niezobowiązujących przemyśleń, jakie pozwoliłem sobie wysłac na grupę...
