Ning. Warto poznać.

Choć buszuję po Sieci niemal od jej nastania w Polsce - tej usługi dotychczas nie znałem; myślę zatem, że jest nowa, a że bardzo ciekawa, przeto ją opiszę. O jej chyba niedługim życiorysie świadczyć może zapewne i to, że dopiero 16 lutego dość zasadniczo i nie bez pewnych kłopotów z serwerem przebudowała skomplikowany przedtem interfejs, co znacznie ułatwiło życie użytkownikom (choć nie do końca, będzie jeszcze o tym).

Ning tedy, to rodzaj darmowej blogowni, połaczonej z równie darmowym (i nijak nie ograniczonym!) hostingiem. Od innych różni się nie tylko tym, że oferuje całkiem sporo własnych szablonów edycyjnych - przy czym chodzi nie tylko o wygląd blogu, ale i o jego predefiniowane funkcje - ale i tym, że ktokowiek zmieni któryś z szablonów, staje się tym samym automatycznie... autorem nowego. Istotą serwisu jest to bowiem, że każdą działającą w jego ramach witrynę można "sklonować" i dalej potem dostosowywać do własnych potrzeb.

W chwili obecnej Ning oferuje szablony raczej z gatunku rozrywkowych. Można więc zrobić sobie prostą witrynę, która umożliwi internautom ocenianie czegokolwiek w skali od 1 do 10 (mogą to być ludzie, samochody, programy, kozy, cokolwiek innego - albo i wszystko naraz); po iluś tam głosowaniach powstanie automatycznie zabawny - ale i pouczający - ranking. Można zrobić na podobnej zasadzie witrynę, która będzie pośrednikiem w swoistych pojedynkach między A i B, gdzie pod nazwy obu zmiennych można znów sobie podstawiać cokolwiek komu tam fantazja podyktuje; wychodzą z tego rankingi doprawdy niekiedy bardzo zabawne (zderzenie George'a "Dablju" z - powiedzmy - młynkiem do kawy ma ten stopień abstrakcyjności, który bardzo mojemu poczuciu humoru odpowiada). Można łatwiutko zrobić witrynę, w której ludzie sporządzą i przegłosują spis wydarzeń, osób czy sytuacji uważanych przez siebie za idiotyczne (lub, przeciwnie, za godne wyróżnienia).

Oczywiście, i te żartobliwe szablony, i wiele innych można przy mniejszym lub większym wysiłku i pomysłowości wykorzystać do celów całkiem poważnych. Myślę o sensownych "tablicach ogłoszeń", o pewnych rozwiązaniach ułatwiających pracę grupową, czy wręcz orgznizujących jakieś - najabrdziej nawet egzotyczne - społeczmości. W sumie - waro tam zajrzeć, poznać możliwości Ninga i spróbować coś w nim jeszcze ulepszyć.

A to i owo da się dostrzec gołym okiem. Zwłaszcza polskim. Są w niektórych opcjach pewne problemy z kodowaniem naszych znaków; żeby dokonać poważniejszych zmian w interfejsie (głównie chodzi o spolszczenia, ale i o layout) trzeba ingerować w kod, tzn. mieć jakieś - choćby blade - pojęcie o php i java scripcie oraz o CSS. Nie wszystkie opcje są też z miejsca oczywiste, jak choćby zasady użycia bardzo płodnej idei oznaczania robionych blogów "tagami", umożliwiającymi późniejsze przeszukiwanie zasobów Ninga.

Nie jest to więc serwis dla zupełnych amatorów - a szkoda, bowiem sama idea owego "klonowania" wydaje mi się wielce sympatyczna. Zachęcam zatem szanownych kolegów, by do Ninga zajrzeli. A może ktoś znajdzie na tyle wolnego czasu, by go udoskonalić i lepiej dostosować do naszych rodzimych wymagań?

Na wszelki wypadek: adres Ninga otwartym kodem jest taki: www.ning.com.