bogmis - blog

Ning. Warto poznać.

Choć buszuję po Sieci niemal od jej nastania w Polsce - tej usługi dotychczas nie znałem; myślę zatem, że jest nowa, a że bardzo ciekawa, przeto ją opiszę. O jej chyba niedługim życiorysie świadczyć może zapewne i to, że dopiero 16 lutego dość zasadniczo i nie bez pewnych kłopotów z serwerem przebudowała skomplikowany przedtem interfejs, co znacznie ułatwiło życie użytkownikom (choć nie do końca, będzie jeszcze o tym).


Dlaczego pisuję

Nie wierzcie dziennikarzom, mówiącym, że piszą dla Was albo z jakiegoś poczucia misji społecznej czy politycznej. Guzik prawda: piszą dla siebie, bo mają taki "wewnętrzny mus". Mówiąc ściślej, jest to zazwyczaj w nieco dalszym planie motywowane nieprzepartą chęcią... otrzymania stosownego honorarium, mniejsza jednak z tym.

Czy jednak - kiedy to ostatnie nie wchodzi w rachubę, a tak jest zazwyczaj w Internecie - piszący robi to więc z czystej grafomanii, zgodnie ze śliczną definicją "grafoman to facet nie biorący pieniędzy"? Otóż nie. W rachubę wchodzi jeszcze co najmniej kilka możliwych motywacji.


Subskrybuj zawartość